Menu

Przewodnik zdrowia.

Dogłębny, łatwy w uzyciu przewodnik,dla wszystkich grup wiekowych,który promuje naturalne zdrowie i dobre samopoczucie od stóp do głów Na.blogu znajdziesz wskazówki dotyczące stylu życia, odżywiania, leczenia naturalnymi metodami bez chemii, róznych chorób i zaburzeń oraz porady dotyczące zdrowego odżywiania i koniecznej suplementacji. Znajdziesz na blogu wiele starodawnych recept ziolowych i mnóstwo ciekawostek medycznych..

Sposób na okiełznanie opryszczki

3mako123

Witaj,

Wystarczy przeprowadzić drobny eksperyment.

W ciągu jednej nocy możesz stwierdzić, czy bogate w argininę pokarmy, takie jak orzechy, czekolada albo żelatyna, sprzyjają wystąpieniu opryszczki.To bardzo proste.

Zjedz dużo orzeszków ziemnych, czekolady lub żelatyny i zobacz , czy następnego dnia zaczynają się pojawiać objawy opryszczki- pęcherzyki lub  " zimno " na wargach.

Dla osób wrażliwych wystarczy garść orzeszków ziemnych, mniej wrażliwi potrzebują trochę więcej.

To bardzo proste, wyrzec się argininy w diecie, unikając orzechów, czekolady i żelatyny.

Uwaga;czekolada z orzechami jest podwójnie szkodliwa.

Jeśli nie masz reakcji o typie opryszczki, wyżej wymienione pokarmy nie stanowią żadnego zagrożenia.

Osoby nadwrażliwe mające zaostrzenie infekcji wirusami herpes, powinny raczej stosować się do zaleceń ograniczania argininy i spożywania lizyny.

Sposobem na okiełznanie opryszczki może być także jedzenie wodorostów.

Wirusy opryszczki nie lubią kontaktu z wodorostami.

Jest wiele preparatów z wodorostów chociażby preparat o nazwie 'Kelp '.

Podaruj sobie wycieczkę na łono natury

3mako123

Witaj,

Żyjemy w świecie, który wymaga od nas aktywności nie zawsze w optymalnych porach, w stresie, w sztucznym oświetleniu - to wszystko mocno rozregulowuje nasz wbudowany zegar decydujący o rytmie dobowym, jednak okazuje się, że jest prosta, brzmiąca wręcz niczym truizm, metoda na przywrócenie go do pełnej sprawności. Wystarczy spędzić parę dni w dziczy.

Grupa naukowców z Uniwersytetu Colorado w Boulder zwróciła uwagę na to, że już parę lat temu dowiedziono, iż powrót na łono natury może przywrócić nasz rytm dobowy do normy, a nie sprawdzono wtedy, ile dokładnie czasu na to potrzeba. A okazuje się, że nie trzeba go wiele.

Aby do tego dojść zebrano 14. ochotników - dziewięciu wysłano na weekendową wycieczkę w góry, latem, a pozostali zostali w domu. Po dwóch dniach zebrano od nich próbki śliny w celu zbadania poziomu melatoniny i okazało się, że u osób, które wyjechały na łono natury, poziom tego hormonu rośnie już o 1.4 godziny wcześniej. W drugim badaniu pięciu ochotników wybrało się na wycieczkę w góry, ale tym razem w okolicy zimowego przesilenia - gdy noc jest najdłuższa. Po powrocie również zbadano ich poziom melatoniny. Tu wynik był jeszcze bardziej spektakularny - melatonina zaczęła działać już 2.6 godziny wcześniej.

Oznacza to, że nawet dwa dni spędzone na świeżym powietrzu, w naturalnym oświetleniu może przywrócić w dużej mierze nasz rytm dobowy do normy. A jest to odkrycie dość ważne, bo właśnie rozregulowanie naturalnego zegara związane może być z wieloma dolegliwościami takimi jak depresja czy poważniejsze zaburzenia snu, ale nie tylko - bo zaburzenia rytmu dobowego zaburzają także nasz metabolizm, co może w jakimś stopniu odpowiadać za epidemię otyłości.

A zatem mimo całego naszego technologicznego i naukowego zaawansowania, natury po prostu nie jesteśmy jeszcze w stanie oszukać.

Źródło: University of Colorado Boulder [Eureka Alert],

Jak wspomóc leczenie nowotworów?

3mako123

Witaj,

Osoby przechodzący terapię nowotworową mogą o 20% zwiększyć szanse na przeżycie przyjmując niskie dawki aspiryny.Do takich wniosków doszli naukowcy z Wydziału Medycyny Uniwersytetu w Cardiff, którzy zauważyli znaczące zmniejszenie śmiertelności i rozprzestrzeniania się nowotworu u pacjentów, którzy obok tradycyjnej terapii przyjmowali niewielkie ilości aspiryny. Pojawia się coraz więcej dowodów wskazujących, że aspiryna przynosi znaczące korzyści w leczeniu niektórych nowotworów - mówi profesor Peter Elwood, który stał na czele zespołu badawczego. Nie od dzisiaj wiadomo, że niskie dawki aspiryny zmniejszają ryzyko zachorowania na raka, jednak rola tego środka w leczeniu nowotworu nie jest jasna. Dlatego też podjęliśmy się szczegółowych badań dostępnej literatury medycznej - stwierdza uczony.

Specjaliści przejrzeli wszelkie dostępne dane, wśród których znajdowały się wyniki pięciu eksperymentów oraz 42 studiów obserwacyjnych dotyczących nowotworów piersi, prostaty i jelita grubego.

Nasze badania, bazujące na najlepszych dostępnych dowodach, wskazują, że niskie dawki aspiryny przyjmowane przez pacjentów z nowotworami pęcherza, piersi i prostaty są powiązane ze zmniejszeniem śmiertelności o 15-20% oraz zmniejszeniem rozprzestrzeniania się nowotworu. Wyniki kolejnych sześciu badań nad innymi rodzajami nowotworów również sugerują występowanie korzystnych zjawisk, jednak w tych wypadkach liczba pacjentów była zbyt mała, by wiarygodnie zinterpretować dane. U około 20% pacjentów występowała mutacja PIK3CA, która wydaje się wyjaśniać większość dobroczynnego działania aspiryny na zmniejszenie śmiertelności u osób z nowotworem okrężnicy. Jednym ze skutków ubocznych przyjmowania aspiryny jest możliwość wystąpienia wewnętrznych krwotoków. Dlatego też szukaliśmy danych dotyczących ich pojawienia się i skontaktowaliśmy się z autorami wszystkich badań, prosząc o dodatkowe dane. W żadnym przypadku nie doszło do krwawienia, które uznano by za poważne bądź zagrażające życiu - mówi Elwood.

Naukowcy mówią, że potrzebne są dodatkowe badania dotyczące przyjmowania aspiryny przez pacjentów leczących się na nowotwory. Profesor Elwood radzi jednak, by takie osoby porozmawiały ze swoimi lekarzami o wynikach badań i zapytały ich, czy w ramach kuracji antynowotworowej powinny przyjmować niskie dawki aspiryny.

Profesor Elwood od dawna zajmuje się aspiryną i zdrowym trybem życia. Już w 1974 roku informował na łamach British Medical Journal o pierwszych badaniach dotyczących aspiryny i jej roli w zapobieganiu przypadkom zgonów z powodu zatorów żylnych.

Pozdrawiam,Marysia

Produkty które sieją spustoszenie w Twoim mózgu

3mako123

Witaj,

 

Pewnie słyszałeś o produktach, które przyczyniają się do wzmocnienia pamięci i koncentracji. Na przykład jagody, tłuste ryby i orzechy... A czy wiesz, które produkty sieją spustoszenie w twoim mózgu? Oto ta lista.

Sól

Sól, a konkretnie to, co zawiera, czyli sód, jest niezbędna do życia. Bez niej nasz organizm nie funkcjonowałby prawidłowo. Problem w tym, że dzisiejsza dieta zawiera jej zbyt dużo. A gdy jest jej za dużo, to ryzyko nadciśnienia i udaru mózgu jest ogromne. Często dodajemy soli zbyt wiele, przyrządzając posiłki, później także dosalamy. Ale przez samo odstawienie solniczki problemu nie pożegnasz. Większość soli jest bowiem dodawana już podczas procesu produkcji żywności. Zawierają ją nawet te produkty, w których soli nie wyczujesz, na przykład chleb czy płatki do mleka. W efekcie nasza dieta zawiera jej nawet dwa razy za dużo. Średnia europejska to 9‒12 g soli dziennie, podczas gdy zalecane jest nie więcej niż 5 g. Naukowcy kanadyjscy podczas badań nad wpływem soli na ciśnienie krwi i choroby sercowo--naczyniowe odkryli, że wysoki poziom spożycia soli w połączeniu z niską aktywnością fizyczną ma negatywny wpływ na zdolności poznawcze. Zbadano 1262 osób w wieku od 67 do 84 lat. Uczestnicy badania został podzieleni zależnie od zawartości sodu w diecie na trzy grupy: niską, średnią i wysoką. Okazało się, że u osób z niskim spożyciem sodu i o niewielkiej aktywności fizycznej spadek zdolności poznawczych był wolniejszy niż u uczestników o podobnej aktywności fizycznej, ale z dietą o wysokiej zawartości sodu. Co możesz zrobić, by zmniejszyć ilość soli w diecie i tym samym zachować zdrowy mózg? Ogranicz jedzenie słonych przekąsek oraz produktów bogatych w sól, takich jak wędliny, konserwy, produkty wędzone. Pożegnaj się z solniczką. I jak zachęcają kanadyjscy naukowcy, bądź aktywny fizycznie!

Słodkie jogurty i serki, słodzone napoje

Oraz „dżem dla diabetyka” słodzony fruktozą, słodycze i wszelkie inne produkty, w których składzie znajdziesz fruktozę. A jest ich niestety wiele. Dodaje się ją nawet do takich produktów jak wędliny czy konserwy, głównie w postaci syropu glukozowo-fruktozowego. Naukowcy z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Los Angeles (UCLA) wykazali, że fruktoza może uszkadzać setki genów, co powiązane jest z wysokim ryzykiem chorób metabolicznych, neurologicznych i psychiatrycznych. Badacze, aby zbadać wpływ fruktozy na mózg, najpierw nauczyli szczury wychodzić z labiryntu. Okazało się, że te szczury, które przez sześć tygodni otrzymywały wodę słodzoną fruktozą (ilością odpowiadającą codziennemu wypijaniu jednego litra napoju gazowanego), przebywały labirynt dwa razy wolniej niż te zwierzęta, którym fruktozy nie podawano. Czego to dowodzi? Fruktoza upośledziła pamięć szczurów! Jeśli chcesz mieć dobrą pamięć, wyrzuć z diety produkty przetworzone, które zawierają w składzie fruktozę (czytaj etykiety!).

Ciasta, ciasteczka…

A także inne wyroby cukiernicze, batoniki, niektóre płatki do mleka i każda inna żywność, która ma w składzie tłuszcze trans. Tłuszcze trans (inaczej izomery trans kwasów tłuszczowych) powstają z tłuszczów nienasyconych pod wpływem ich utwardzania. Izomery trans obecne w pożywieniu powodują zahamowanie działania enzymów, które konieczne są do wytworzenia niezbędnych wielonienasyconych kwasów tłuszczowych omega-6 i omega-3. A to właśnie te ostatnie są niezbędne do prawidłowej pracy mózgu, wysokiej koncentracji i świetnej pamięci.

Wyniki badania opublikowanego w czasopiśmie PLoS ONE (Public Library of Science) są jednoznaczne: im większa ilość tłuszczów trans w diecie, tym większe trudności w zapamiętywaniu słów. W badaniu wzięło udział 1018 uczestników, których dzienne spożycie tłuszczów trans mieściło się w przedziale od 3,8 do 27,7 g. Zostali poproszeni o wypełnienie zadań, które zmusiły ich do identyfikacji nowych słów. Okazało się, że im więcej tłuszczów trans w diecie, tym uczestnicy mieli gorszą pamięć. Chcesz mieć mózg w dobrej kondycji? Rezygnuj z przetworzonej żywności!

 

Wieprzowina, masło

Używasz smalcu i masła? Ziemniaki okraszasz skwarkami i nie wyobrażasz sobie obiadu bez schabowego? Uważaj! To może mieć wpływ na twój mózg!

Naukowcy z Uniwersytetu w Montrealu odkryli, że dieta szczurów o wysokiej zawartości tłuszczów nasyconych (50 proc. energii diety pochodzi z nasyconego tłuszczu, takiego jak olej palmowy i masło) powiązana była z zaburzeniami w funkcjonowaniu mózgu. Zaburzona została praca obszarów mózgu odpowiedzialnych za system nagrody i motywację, które często powiązane są z obniżonym nastrojem, narkomanią i przejadaniem się. Dieta bogata w jednonienasycone kwasy tłuszczowe, takie jak oliwa z oliwek, nie wykazuje tego samego związku.

Ryby drapieżne

Pewnie słyszałeś, że ryby są świetnym posiłkiem dla mózgu. I słusznie! Ryby ze względu na wysoką zawartość niezbędnych wielonienasyconych tłuszczów omega-3 wspomagają jego pracę. Jednak uwaga! Jak się okazuje, nie wszystkie. Do tych, które należy ograniczyć, należą ryby drapieżne – te, które są na końcu łańcucha pokarmowego. Dlaczego? Są znacznie bardziej narażone na zanieczyszczenia m.in. rtęcią. Według badań z czasopisma Medycyny Integracyjnej JIM (Journal of Integrative Medicine) ludzie, którzy jedzą tygodniowo więcej niż trzy porcje ryb drapieżnych (np. tuńczyk, miecznik, rekin), mają większe ryzyko zaburzeń poznawczych. Winowajcą jest wysoki poziom rtęci. Naukowcy przeanalizowali dietę 384 osób, które następnie przeszły przez serię testów poznawczych. Osoby z najwyższymi poziomami rtęci we krwi miały znacznie gorsze wyniki niż te z najniższym poziomem rtęci.

Fast food

Często jadasz fast food? Nie zdziw się, jak zaczniesz narzekać na problemy z pamięcią. W 2011 roku opublikowane w American Journal of Clinical Nutrition badania wykazały, że zdrowe osoby, które jedzą żywność typu fast food przez pięć dni w tygodniu, mają znacznie gorsze wyniki w testach poznawczych (odnoszących się do koncentracji uwagi, szybkości reakcji oraz nastroju). Naukowcy nie są pewni, co powoduje problemy z pamięcią. Prawdopodobnie dieta bogata w fast food może wywołać stan zapalny w mózgu, a konkretnie hipokampie ‒ regionie, który jest powiązany z pamięcią. Uszkodzenie hipokampu może również prowadzić do zaburzenia w odczuwaniu z głodu i sytości, co prowadzi do nadwagi i otyłości.

Pozdrawiam, Marysia

Zwalczaj nałóg nieuzasadnionego przyjmowania leków!

3mako123

Witaj,

Mahatma Gandhi pisze: " Niepotrzebne są lekarstwa, raczej szkodliwe". Choroba  to ostrzeżenie natury, że coś jest  nie w porządku w naszym organizmie.Pozwólmy więc Naturze działać i z tym nieporządkiem sobie radzić, nie przeszkadzajmy jej wprowadzaniem leków" /70 żywotów s.462 /.Profesor Akademii Medycznej w Poznaniu , w swej książce "Ekologia człowieka" poddaje w wątpliwość potrzebę przyjmowania leków w ogóle. Pisze:" Przed ludzkością stanął problem szkodliwości  leków w ogóle. Niemal wszędzie na świecie rozpowszechnił się niczym nieuzasadniony zwyczaj zażywania leków przy okazji każdej, nawet najmniejszej dolegliwości,z których najczęstszymi są złe samopoczucie, bezsenność, ból głowy itp.

Badania wykazały, wiele z nich wybitnie szkodliwie wpływa na nasz organizm .Dlatego też, tak jak zwalczamy nałogi palenia papierosów i picia alkoholu, powinniśmy zwalczać również nałóg nieuzasadnionego przyjmowania leków, nawet jeśli są to tylko- wydawałoby się - niewinne witaminy, gdyż  doświadczenie wykazało, że ich nadmiar może być również szkodliwy.

Wypada zauważyć, że zwierzę gdy zachoruje- wiedzione naturalnym instynktem zdrowia- przestaje jeść.  Człowiek  zatracił ten naturalny instynkt i zamiast przestać jeść i pozwolić Naturze zwalczać chorobę idzie do lekarza, po czym zażywa leki, najczęściej chemiczne, które przynoszą dorazną ulgę, ale zwykle pociągają za sobą uboczne skutki ujemne, osłabiając naturalny mechanizm odpornościowy organizmu.

Każdy organizm wyposażony jest w naturalne mechanizmy samoobronne, odpornościowe, które w chwili zagrożenia zaczynają funkcjonować angażując do walki z intruzem zarówno sferę somatyczną, jak i psychiczną- o ile nie natrafiają na przeszkody w postaci leków czy trucizn takich, jak alkohol, nikotyna i inne narkotyki, o ile nie są osłabione rozwiązłością seksualną czy zaburzeniami typu psychonerwowego. W razie uszkodzenia jakiegoś organu zaczyna funkcjonować tkwiąca w każdym zdrowym organizmie naturalna siła samoodradzania o ile tylko zapewnimy mu warunki spokoju.  Z potocznej obserwacji wiemy, że rana urazowa sama się goi, bez żadnych leków, gdy tylko zapewnimy jej warunki czystości, a ból głowy zwykle ustępuje, gdy zastosujemy odpowiednie ćwiczenia oddechowe albo w przypadku zaburzeń w przewodzie pokarmowym- przestajemy jeść.

Są przypadki wyjątkowe np. ratowanie  życia, gdy  nieraz leki są absolutnie potrzebne. Nie wolno nam jednak zapominać, że  prawie każdy lek, zwłaszcza chemiczny jest mniej lub  więcej toksyczny, i że organizm ludzki nie jest przystosowany do faszerowania się lekami. Każdy lek, choćby najskuteczniejszy osłabia, czasem niszczy, a co najmniej neutralizuje naturalne mechanizmy samoobronne,  odpornościowe.

Wszystkich czytelników serdecznie pozdrawiam,

Marysia

Czy wiemy jaki chleb jemy?

3mako123

Witaj,

Na naszym stole chleb zajmuje jedno z najważniejszych miejsc. Jest podstawowym produktem spożywczym, którego przeciętny Polak zjada rocznie ponad 9o kg. Ów chleb powinien nie tylko zaspokajać głód, ale przede wszystkim być swoistym lekarstwem dla organizmu człowieka.Warto zastanowić się, skąd pochodzi i z jakich składników się składa.

Rozwój technologii piekarniczej i łatwość sporządzania pieczywa spowodowała, że obecnie  niezwykle trudno nabyć normalny , zdrowy chleb, bez polepszaczy i konserwantów.

Czy wiesz , że  zdrowy, domowy chleb zachowuje trwałość do około 7 dni po wypieczeniu. Wystarczy przechowywać  go w lnianej, ściereczce, aby nie zapleśniał.

Konsumenci nie zawsze wiedzą , że obecnie do wypieku chleba, piekarze używają najróżniejszych zestawów związków chemicznych, zwanych potocznie polepszaczami pieczywa. Do najczęściej stosowanych środków należą : gips, mydło, celuloza, cystyna , cysteina / produkowana ze świńskiej szczeciny i ludzkich włosów, ale również ester kwasu dwuoctowego oraz amylaza pleśniowa, która może przyczynić się do powstawania alergii.

Stosowanie środków chemicznych do wypieku chleba jest spowodowane wzrostem automatyzacji  pieców i maszyn piekarniczych. Dzięki tym środkom to pieczywo uzyskuje odpowiedni zapach, rozmiar, pulchność, świeżość i rumianą skórkę.

Przed laty o smaku i jakości pieczywa decydował zaczyn i ciężka praca.

Dziś w dobie  ułatwień technologicznych, wprawna ręka piekarza została zastąpiona przez chemię , która dodana do ciasta sprawia, że nie klei się ono do metalowych powierzchni oraz krótszy jest czas potrzebny do wyrobienia i pieczenia.

Chemiczne dodatki sprawiły, że usprawniła się technologia wyrobu  chleba , kosztem jego smaku i jakości. Tym samym zawód piekarza stał sie prostszy i może go wykonywać każdy, kto nabył umiejętność obsługi maszyn piekarniczych

Niestety postęp techniczny i " polepszenie " pieczywa nie idzie w parze ze zdrowiem konsumentów. Specjaliści od żywienia podkreślają , że nieświadomy konsument, zjada w ciągu roku wraz z pieczywem , kilka kilogramów substancji chemicznych.

Spożywana chemia pochodzi nie tylko z dodatków piekarniczych, ale także z ziarna i mąki, często zawierających zbyt duży poziom grzybów i pleśni.

Konsekwencje jej nadmiernego spożywania to choroby cywilizacyjne, przede wszystkim alergie, zauważalne już u małych dzieci oraz choroby nowotworowe.

Aby ustrzec przed nimi siebie i własna rodzinę ważne jest aby konsumenci czytali etykiety. Nie należy sugerować się tylko ceną- jeśli coś jest zbyt tanie, niekoniecznie jest zdrowe.

WARTO WYBIERAĆ CHLEB WYPIEKANY W GOSPODARSTWACH EKOLOGICZNYCH LUB MAŁYCH, RODZINNYCH, TRADYCYJNYCH PIEKARNIACH.

Najzdrowsze  dla organizmu jest pieczywo wypiekane z mąki razowej z certyfikowanych zbóż ekologicznych. Ciemna mąka BIO zawiera wszystkie niezbędne składniki, łącznie z mikroelementami i witaminami, których nie zawiera mąka biała.

Jedząc ekologiczny chleb, ma się pewność, ze nie zawiera on pestycydów i metali ciężkich, ale również , że organizm ludzki nie musi dokładać  w-procesie trawienia  własnych witamin, zwłaszcza z grupy B, ogołacając go tym samym z zapasów.

Na polskim rynku coraz więcej powstaje małych piekarni, które starają się kultywować tradycje naturalnego pieczenia chleba. Także  gospodarstwa ekologiczne wypiekają chleb z mąki razowej. Domowe pieczywo zyskuje sobie zwolenników na wsi, w małych miasteczkach, ale także w dużych miastach, do których rolnicy sami dowożą swój produkt.

Rękodzieło ekologiczne z roku na rok zdobywa sobie coraz szersze  grono zwolenników.

Pozdrawiam, Marysia

Nie wydasz na kucharza? To wydasz na lekarza!

3mako123

Witaj,

Od ludzi , którzy zajmują się naszym zdrowiem,  / czy, aby na pewno/ lekarzy, aptekarzy wymagamy odpowiedniego wykształcenia, dyplomów, podczas gdy  od żon, matek, czy córek, kucharzy czy kucharek wymagamy tylko, aby ugotowali coś smacznego . Nic ponadto!

 A tymczasem ogromna ilość chorób lęgnie się w kuchni. Jednocześnie prawie w każdej chorobie niezakaznej mamy w tejże kuchni szereg leków o których nic nie wiemy.

Wezmy dla przykładu cebulę, niektórzy " znawcy " twierdzą , że jest szkodliwa na wątrobę. Dla osób o nadmiernym ciśnieniu- cebula, podobnie jak czosnek jest niezastąpiona. Taki pacjent może zjeść 1 patelnię smażonej cebuli dziennie- i o ile mu trawienie dopisuje, samopoczucie tak mu się poprawi, że działanie cebuli oceni bez pomyłki.

Natomiast komuś , kto ma zbyt niskie ciśnienie już po zjedzeniu jednej większej cebuli usmażonej czy surowej, może zabraknąć tchu, a po kilku może nastąpić nawet zapaść.

A w ilu przypadkach poczciwą i jakże potrzebną kapustę, grochówkę, a nawet niewinną śmietanę oczernia się mówiąc: " Mnie to szkodzi" i w wyniku takiego stawiania sprawy skreśla się coraz więcej produktów ciężkostrawnych, a jednocześnie wysokowitaminowych, a więc niezbędnych dla zdrowia. I w ten sposób doprowadza się do wyczerpania organizmu, do zubożenia go o pewne składniki, przy braku których z łatwością rozwijają się awitaminozy, choroby wrzodowe, nerwice i wiele innych ze złej przemiany materii i z monotonnego wyżywienia wynikające.Bo kalkulacja w teju dziedzinie jest prosta: " Nie wydasz na kucharza? To wydasz na lekarza! Trzeciej możliwości nie ma. Jeżeli nie poświęcimy dostatecznej ilości czasu na zorganizowanie codziennego wyżywienia na dostatecznym poziomie zdrowotnym, będziemy musieli prędzej czy pózniej poświęcić więcej czasu na chorowanie , mnóstwo pieniędzy na leki, które  i tak nie są skuteczne w wielu chorobach.

Jak osobowość lekarza wpływa na proces leczenia pacjenta?

3mako123

Witaj,

Powszechnie wiadomo ,ze osobowość lekarza ma obok jego wiedzy i dobrej woli decydujące znaczenie w procesie leczenia, a jego zachowanie wobec pacjenta jest integralnym i ważnym składnikiem terapii.

Lekarz akceptowany przez pacjenta działa także, często podświadomie,jako psychoterapeuta. Stąd jednym  z podstawowych zarzutów wobec współczesnej medycyny klasycznej jest jej nieczułość, nadmierna specjalizacja, bezosobowość i niewłaściwy stosunek lekarzy do pacjentów.

Co może zastąpić całą masę drogich i bezużytecznych lekarstw?

3mako123

Witaj,

Ogromne znaczenie lecznicze i profilaktyczne mają świeżo wyciśnięte soki z warzyw i owoców, a także woda w której gotują się rożne produkty i napojeZe wszystkich soków warzywnych najbardziej leczniczy jest  sok z marchwi.

Sok marchwiowy może zastąpić całą masę drogich i bezużytecznych lekarstw.

Pozwala on doprowadzić cały organizm do normalnego stanu.W soku marchwiowym zawarta jest duża ilość witamin B, C,D,E,K i bardzo dużo karotenu, z którego tworzy się  bardzo ważna dla funkcjonowania całego organizmu / także dla wzroku / witamina A.

Wzmacnia ona apetyt, trawienie i strukturę zębów.

Na przykład jeśli kobieta w ciąży przyjmuje dostateczną ilość / od 300 g. do 1 litra na dzień / soku marchwiowego w ciągu ostatnich miesięcy ciąży, to zmniejszy się prawdopodobieństwo posocznicy przy porodzie.

Matkom karmiącym piersią  także zaleca się picie soku marchwiowego w celu poprawy jakości mleka.

Substancje zawarte w soku marchwiowym doskonale odbudowują układ optyczny oka.

Picie soku zaleca się wszystkim, którzy wykonują pracę związaną  z intensywnym wytężaniem wzroku .

Takie choroby wzroku jak zapalenie spojówek i inne, dobrze leczą  się  regularnym piciem marchwiowego soku.

Świeży sok marchwiowy uważany jest za doskonały środek  w leczeniu wrzodów i guzów  nowotworowych.

Sucha skóra, zapalenie skóry, a także szereg innych chorób skórnych powstaje dlatego, że organizmowi brakuje substancji odżywczych, które są w soku marchwiowym.

Sok marchwiowy dobrze regeneruje system endokrynologiczny, pomagając mężczyznom przy impotencji, a kobietom w bezpłodności.

Pozdrawiam, Maria

Przepis na zielone kopytka

3mako123

Witaj,

Przepis jest bardziej na oko jak to z kopytkami bywa, nie musi być z brokułami, można wykorzystać szpinak, pieczone buraczki, czy co tam jeszcze nam fantazja kulinarna, albo nasze upodobania podpowiadają.

około 2 szklanek ugotowanej kaszy jaglanej

pół ugotowanego kwiatu brokuła

1/2 szklanki mąki ziemniaczanej

1/ szklanki mąki bezglutenowej (ulubionej)

Ugotowaną i przestudzoną kaszę jaglaną ( u mnie była z dnia poprzedniego)miksujemy blenderem razem z brokułami i odrobiną wody na gładką masę i dosalamy do smaku. Wyjmujemy na blat lub stolnicę i dodajemy po trochu mąkę, ugniatając szybko ciasto na tyle, żeby nie kleiło się do stolnicy i żeby nie było zbyt twarde. Formujemy wałeczki grubości około 1.2 cm i kroimy ostrym nożem na skos z tzw. kopytka. Gotujemy w dużej ilości osolonej wody i polewamy ulubionym olejem, lub jeżeli nie mamy nic przeciwko temu roztopionym masłem. Na drugi dzień podajemy podsmażone z patelni.

Co leczy ajoen?

3mako123

Witaj,



Do   znudzenia powtarzać będę  tę starodawną prawdę, ale tym razem dla nowych czytelników, a mianowicie: niepożądane skrzepy w organizmie skutecznie  zwalczają  czosnek i cebula.Egipski  papirus nazywa cebulę  środkiem wzmacniającym krew, wielokrotnie mądrzy lekarze  swoim pacjentom przepisywali cebulę  ” dla oczyszczenia krwi”.

Francuscy farmerzy  karmili czosnkiem i cebulą konie, które miały zakrzepicę  w naczyniach kończyn.W Rosji  nadal stosuje się  nalewkę na czosnku dla poprawy krążenia krwi.

Dr Eric Block , wyizolował z czosnku  składnik zwany „ajoenem”/ od ajo- hiszpańskiej nazwy czosnku/  posiadający działanie przeciwskrzepliwe, podobne do  działania aspiryny.

Aspiryna  działa tylko w jeden sposób natomiast  ajoen , który ma takie samo działanie  jak  aspiryna    działa na siedem innych sposobów. blokując  zlepianie się płytek.

Badania kliniczne są zgodne  co do tego , że jest w czosnku coś szczególnego, co pomaga zapobiegać  nadmiernej krzepliwości krwi.

 A  więc trzy ząbki surowego czosnku/ pokrój na małe cząstki i łykaj jak tabletki / dziennie przedłużają czas krzepnięcia i zwiększają  aktywność fibrynolityczną  osocza o około 20%.

Składniki czosnku zdecydowanie  przyspieszają  zdolność rozpuszczania  zakrzepów i poprawiają płynność krwi.

Jak wiele czosnku? Brytyjski naukowiec Dr Dawid Rosner badający działanie czosnku , uważa , że już jeden- dwa ząbki czosnku powoduje korzystne efekty.

Uwaga; można jeść  czosnek surowy albo gotowany- jego przeciwskrzepliwe działanie  nie zmienia się pod wpływem obróbki cieplnej, a nawet może być  dzięki temu silniejsze.

Czyje zdrowie leczy wielka medycyna?

3mako123

Witaj,

Kiedy ostatnio  na wizycie lekarz powiedział ci , co masz jeść a czego nie?  Prawdopodobnie nigdy. A mimo to większość ludzi stanie się ofiarami chorób przewlekłych lub chorób cywilizacyjnych, które są skutkiem niewłaściwego odżywiania, a nie złych genów czy pecha.

Czemu więc system zdrowotny nie uznaje odżywiania za ważne. 

Odpowiedz składa się z czterech słów: pieniądze, ego, siła i kontrola. Choć niesprawiedliwe jest mierzenie jedną miarą wszystkich lekarzy, można bez obaw stwierdzić, że system, w którym pracują i który jest odpowiedzialny za zdrowie  ludzi, zawodzi.Wiem coś o tym.

Medyczne "status quo" w dużej mierze opiera się na lekach i chirurgii, wykluczając  odżywianie i styl życia. Lekarze praktycznie nie mają szkoleń z zakresu żywienia i jego wpływu na zdrowie. Sytuacja jest niebezpieczna. Edukacja żywieniowa lekarzy nie dość, że jest nieadekwatna, to praktycznie nie istnieje.Większość wiedzy na temat żywienia zawartej w programie nauczania, przekazywana jest studentom przy okazji innych kursów. Najczęściej biochemii, fizjologii i farmakologii. Zbyt często w trakcie tych zajęć problem żywienia traktowany jest pobieżnie, ustępując miejsca głównemu tematowi.Całkiem możliwa jest sytuacja, że po ukończeniu takiego kursu nawet nie ma się pojęcia, że omawiane były kwestie żywienia.

Nauczanie żywienia przez ludzi, których zainteresowanie i doświadczenie dotyczą innych tematów, po prostu się nie sprawdza.

Czy wierzysz w to , że grupa firm i instytucji/ która dostarcza materiałów "edukacyjnych" związanych z żywnością odzwierzęcą i lekami obiektywnie oceni i wypromuje optymalny sposób odżywiania- dietę opartą na nieprzetworzonych produktach roślinnych, która minimalizuje zapotrzebowanie na leki? A może raczej będzie starała się chronić zachodnią dietę mięsną, która zwiększa prawdopodobieństwo, że pacjent będzie łykał  leki na każdą chorobę?

A chociażby przykład z życia: Przemysł nabiałowy finansuje również badania edukacji żywieniowej w szkołach medycznych i funduje " prestiżowe nagrody". Te wysiłki pokazują, ze przemysł świetnie dba o swoje interesy finansowe przy każdej nadarzającej się okazji.

Nie powinieneś zakładać , że twój lekarz ma więcej wiedzy na temat pożywienia i jego  związków ze zdrowiem niż twoi sąsiedzi i współpracownicy. Dochodzi do tego, iż nie posiadający wiedzy żywieniowej lekarze przepisują mleko i oparte na cukrze, zastępujące posiłki koktajle cukrzykom z nadwagą, bogate w mięso i tłuszcz posiłki pacjentom, którzy chcą stracić na wadze, oraz dodatkowe mleko pacjentom z osteoporozą. Szkody dla zdrowia, będące wynikiem ignorancji lekarzy w temacie żywienia są przerażające.

Pozdrawiam, Marysia

Zostań specjalistą od wykrywania dosładzanych produktów

3mako123

Witaj,

 

Zastanawiałeś się kiedyś czemu po zjedzeniu cukierka albo batonika dopada cię opryszczka albo zapalenie jamy ustnej.

Odpowiedz jest prosta: cukier jest środkiem , który niszczy wzmacniającą odporność limfocytółw, przez co niszczy się twoja odporność i łapiesz infekcję.

A o to test na ilość spożywanego cukru

1.Jak często dopada cię ochota na coś słodkiego?

a/ Rzadko kiedy.

b/Kilka razy w tygodniu.

c/Codziennie.

2 .Oszacuj ile łyżeczek cukru codziennie dodajesz do jedzenia / herbaty, kawy,platkow śniadaniowych itp./

a/ 0-4

b/ 5-10

c/ Powyżej 10

3. Jak często pijesz napoje zawierające cukier / napoje gazowane, soki, napoje w proszku, likiery, nalewki, itp. /

4.Jak często pijesz  napoje dla sportowców lub napoje energetyczne?

a/ rzadko/ nigdy.

b.Kilka razy w tygodniu.

c/ Codziennie.

5.Jak często jesz słodycze i desery?

a/ Rzadko/ nigdy

b. Kilka razy w tygodniu.

3.Codziennie.

Jeśli większość z twoich odpowiedzi stanowią odpowiedzi b i c  powinieneś stopniowo zmniejszać ilość spożywanego  cukru

"Odstawienie " cukru zajmuje zwykle od dwóch do pięciu dni.

W ciągu  tego czasu możesz odkryć, że przestajesz mieć ochotę na słodycze.

Poniżej znajdziesz wskazówki, jak zmniejszyć ilość cukru w swojej diecie.

Jeśli słodzisz gorące napoje , postaraj się stopniowo zmniejszać dodawaną do nich ilość cukru aż do jego całkowitego wyeliminowania.

Odstaw napoje zawierające cukier- niektóre  napoje bezalkoholowe, soki owocowe i napoje w proszku.

W butelce napoju gazowanego o pojemności 0, 6 litra znajduje się  16,5 łyżeczek cukru.Przestaw się na picie wody, do której- dla urozmaicenia smaku- możesz dodać plasterek cytryny lub ogórka.

Przesłodzone dżemy, którymi smarujesz tosty i kromki chleba lepiej zastąpić dżemami bez dodatku cukru lub zawierające  wyłącznie owoce.

Możesz położyć  plasterek banana   albo serek.

Zwróć uwagę na to ,że wiele kupowanych przez ciebie produktów, może być dodatkowo słodzonych. Przykładem są płatki śniadaniowe, batoniki musli oraz fasola w sosie pomidorowym.

Zostań specjalistą od wykrywania dosładzanych produktów

Czytaj etykiety na produktach, jeśli cukier wymieniony  jest jako skladnik główny, oznacza to ,że dany produkt zawiera go dużo.

Cukier można spotkać  również pod takimi nazwami jak : fruktozowy syrop kukurydziany, cukier inwertowany, fruktoza, dekstroza / cukier gronowy /, maltoza, glukoza oraz wszystkie tego typu nazwy z końcówką " oza"

Staraj się unikać produktów zawierających bogaty we fruktozę syrop kukurydziany.

Jest to szczególnie szkodliwy rodzaj cukru, przyczyniający się do powstawania chorób serca, cukrzycy i otyłości.

Kiedy dopada cie ochota na coś słodkiego, sięgaj  po owoce, takie jak banany, arbuzy, brzoskwinie czy truskawki.

W przypadku przepisów kulinarnych, podaną ilość cukru zwykle można zmniejszyć o jedna trzecią, a nawet o połowę.

Miłej Niedzieli,

Marysia

Wzmocnij swój układ odpornościowy - część IV

3mako123

Witaj.

Nasz system immunologiczny z wiekiem słabnie, wystawiając nas na coraz większe niebezpieczeństwo infekcji i nowotworów, oraz spowalniając procesy gojenia się i zdrowienia naszego ciała.
Warto zainteresować się Astragalusem- substancją otrzymywaną z korzenia traganka błoniastego- rośliny z rodziny bobowatych.

Specyfik ten ma długą historię w medycynie chińskiej, gdzie używany jest przeciwko przeziębieniom i grypie.

Chińczycy gotują plasterki suszonego korzenia traganka / ma on bardzo przyjemny smak / w rosole z kury lub kaczki otrzymując w ten sposób pożywny bulion.

Natomiast wyciągi z tego korzenia są sprzedawane w chińskich aptekach pod nazwą "huang Qi"

Badania  naukowców potwierdzają  przeciwwirusowe i immunostymulujące właściwości korzenia.

Jest on powszechnie dostępny i niedrogi. Warto polecać  go ludziom, którzy są  tak nieodporni, ze " łapią"każdą możliwą infekcję,chorującym na raka, którzy poddani są  chemioterapii a  także ludziom zdrowym, gdy zbliża się  sezon grypowy.

Godne polecenia są  kapsułki zawierające wyciąg z korzenia traganka, który należy przyjmować zgodnie z instrukcją podaną na opakowaniu.

Wzmocnij swój układ odpornościowy część III

3mako123

 

Witaj,

Obecnym na naszym rynku preparatem złożonym w skład którego wchodzi wiele surowców roślinnych m.in. ziele babki lancetowatej, ziele rdestu ptasiego, korzeń lukrecji, kwiat nagietka i korzeń kozłka  usprawniającym funkcje układu odpornościowego i naczyniowego jest Padma 28.

Preparat ten jest stosowany w nawracających zakażeniach dróg oddechowych, zwyrodnieniach naczyń krwionośnych / zapalenie żył, miażdżycy zarostowej tętnic, chorobie Burgera.

Wpływ na układ immunologiczny wykazują również  preparaty  z jeżówki purpurowej / Echinacea/.

Preparaty zawierające wyciągi z jeżówki stosowane są jako leki stymulujące obronę  organizmu szczególnie przy infekcjach wszystkich rodzajów.

W leczeniu nawracających infekcji istotne  znaczenie ma profilaktyczne przyjmowanie preparatu, w celu niedopuszczenia do zachorowania.

W trakcie infekcji zaleca się przyjmowanie preparatów doustnych przez 5- 6 dni, a następnie odstawienie na 3-4 dni.

Podawanie można powtarzać przez 4-6 tygodni.

Zapobiegawczo stosuje się analogicznie, przy czym nie należy dłużej podawać preparatu niż trzy tygodnie.

Preparaty : Biostymina , Bioaron,  wyciągi z aloesu stymulują czynności obronne organizmu.

Znajdują zastosowanie przy osłabieniu organizmu po przebytych chorobach i długotrwałym stosowaniu antybiotyków, podatności na infekcje górnych dróg oddechowych, anemii, w stanach zapalnych dziąseł, w przewlekłych chorobach skóry.

Dawniej stosowany był świeży sok z liści aloesu na trudno gojące się rany`.

Następnym preparatem podnoszącym odporność organizmu a i jednocześnie dodającym energii jest  żeń-szeń

 

Zanim przejdę  do omówienia  kolejnych specyfików, których stosowanie podnosi odporność organizmu, najważniejsze:Nie pozwól żeby z powodu niedoboru cynku uległ osłabieniu  Twój system odpornościowy.

Nawet niewielkie niedobory tego pierwiastka mogą być niebezpieczne.

Uzupełnienie  cynku powoduje ponowne uczynnienie hormonu grasicy- który jest niezbędny do prawidłowego funkcjonowania układu immunologicznego.

Podczas badań w których podawano pacjentom cynk, powrót funkcji grasicy następował w 80%  a towarzyszyło mu, odmłodzenie układu odpornościowego.

Warto pamiętać: Cynk jest lekiem przeciw starości!

Jaka dawka: Przypominam, dla zabezpieczenia przed osłabieniem  układu odpornościowego oraz przywrócenia jego prawidłowej funkcji wystarcza dzienna dawka 15-30 mg cynku.  Używać trzeba: glukonian cynku- nazwa łacińska - zinc gluconate ponieważ jest dobrze tolerowany przez układ pokarmowy.

Ewentualnie- cytrynian cynku, nie kupować siarczanu cynku.

Następny preparat, który wzmacnia  odporność immunologiczną to :

Żeń-szeń azjatycki oraz  żeń-szeń amerykański,  dwie odmiany bardzo popularne na świecie.

Pochodzący z Azji żeń-szeń jest odmianą bardziej stymulującą i mającego opinię męskiego afrodyzjaku i specyfiku odmładzającego  system odpornościowy.

Odmiana amerykańska jest z kolei ceniona za działanie relaksujące / zwalczające stres /.

Chińczycy znawcy żeń-szenia ostrzegają, by nie marnotrawić go, gdy jest się młodym.

Należy go raczej zachować na stare lata, gdyż dopiero wtedy można naprawdę docenić jego zalety.

Pamiętajmy , aby kupować wyłącznie wyciągi o znormalizowanej zawartości substancji czynnej czyli ginsenozydu, przyjmować dawki zalecone na opakowaniu i nie oczekiwać efektów wcześniej niż po sześciu, ośmiu tygodniach.

Z mojego 30-letniego doświadczenia pracy w zielarni wynika , że kurację żeń-szeniem  należy  zawsze przeprowadzać jesienią i zimą, natomiast nigdy latem. Tak zresztą  mnie uczono.

Osoby mające wysokie ciśnienie  powinny zrezygnować  z  żeń-szenia.

Ciąg dalszy , w jutrzejszym poście.

Pozdrawiam, Marysia

Jaskrawe kolory w słodyczach dla dzieci

3mako123

Witaj,

Dzieci uwielbiają  jaskrawe kolory, dlatego producenci słodyczy wytwarzają dla najmłodszych najbardziej kolorowe słodycze.Chociaż wszystkie dozwolone barwniki żywności, są rygorystycznie testowane i muszą być bezpieczne, to jednak niektóre z nich wywołują zaniepokojenie u konsumentów.

Należy do nich tartrazyna, która może powodować świszczący oddech u astmatyków i coraz silniejsze napady migreny u osób uczulonych na tę substancję.Barwnik  E-102 może także wywoływać pokrzywkę, katar, łzawienie oczu oraz niewyrazne widzenie.

Tartrazyna- razem z innymi sztucznymi barwnikami używanymi do wyrobu słodyczy, takimi jak żółcień pomarańczowa E-110, koszenila E-120  i indygotyna E-132  znajduje się na liście dodatków do żywności, których stosowania powinno się unikać przy produkcji wyrobów dla dzieci. Może to jest przyczyną nadpobudliwości  u dzieci?

Tłuste potrawy a estrogeny

3mako123

Witaj,

Ilość  spożywanego tłuszczu ma również wpływ na poziom estrogenów.

Dieta tłusta zwiększa poziom estrogenów, zatem wyłączenie tłuszczu z diety jest korzystne w zapobieganiu rakowi sutka, a może także w innych nowotworach hormonozależnych.

Kobiety przed menopauzą, jak i po niej, które ograniczyły ilość spożywanych tłuszczów mają znaczny spadek poziomu estrogenów we krwi.

Pozdrawiam, Marysia

O CZYM ŚWIADCZY SŁABY UŚCISK DŁONI ?

3mako123

Witaj,

Niedawno w medycznym piśmie "The Lancet" ukazały się badania dowodzące, że osoby mające słaby uścisk dłoni (nie odnosi się to tylko do podawania ręki, ale w ogóle do siły nacisku) mają większe ryzyko zawału serca oraz udaru, a także zgonu w wyniku choroby o podłożu kardiologicznym.

 

Do mierzenia uścisku uczeni wykorzystywali dynamometr dłoniowy, który rejestruje siłę, z jaką nasza dłoń jest w stanie coś ścisnąć.

Każdy spadek tej siły nacisku o 5 kg wiązał się ze zwiększeniem o 17 proc. ryzyka śmierci w wyniku chorób serca, o 7 proc. zawału serca i o 9 proc. udaru mózgu. Średnio dla kobiet nacisk dłoni wyniósł w badaniu 24,3 kg, dla mężczyzn - 30,2 kg. Nie można tego bezpośrednio przełożyć na siłę uścisku podawanej nam dłoni, bo ta może wynikać z kultury, wielkości dłoni czy grzeczności. Jeśli chcemy ocenić, czy dana osoba ma większe ryzyko zawału czy udaru, powinniśmy raczej podsunąć jej dynamometr lub przynajmniej sprawdzić siłę nacisku dłoni na kuchennej wadze. Pomiar siły nacisku jest według badaczy lepszy w ocenie tego ryzyka niż wysokość ciśnienia skurczowego!

Zamiast odczytywać przyszłe losy z otwartej dłoni, wróżbici powinni być może poprzestać na powitalnym uścisku. Jego siła okazuje się bowiem dość precyzyjnie przepowiadać naszą przyszłość – przynajmniej w kwestiach życia i śmierci.

Dowodzą tego badania, których wyniki publikuje magazyn naukowy „Lancet”. W najnowszym numerze pisma dr Darryl Leong, kardiolog i wykładowca kanadyjskiego McMaster University, opisuje eksperyment swojego zespołu, podczas którego zmierzono siłę uścisku dłoni aż 140 tysięcy kobiet i mężczyzn.

Przy badaniu wykorzystano prosty siłomierz (dynamometr), a do doświadczenia zaproszono osoby w wieku 35–70 lat pochodzące z 17 krajów. W tym także z Polski. Miejsca pomiarów dobrano tak, by reprezentowane były społeczeństwa bogate (jak Szwecja czy Kanada), średnio zamożne (tutaj obok Polski pojawiają się RPA i Kolumbia) oraz biedne (jak Bangladesz czy Zimbabwe).

Po zmierzeniu siły uścisków badacze śledzili losy badanych przez kolejne cztery lata. Przy czym szczególnie interesowali ich ci, którzy w tym czasie zmarli – oraz powody ich odejścia. Okazało się, że osobom witającym się z mniejszym wigorem groziło większe ryzyko przedwczesnej śmierci.

O ile przeciętna siła uścisku badanych wynosiła 300 niutonów, to osłabienie o 50 niutonów pociągało za sobą statystycznie:

– o 16 proc. większe ryzyko śmierci (z dowolnego powodu)
– o 17 proc. większe ryzyko śmierci z powodu chorób układu krążenia
– o 7 proc. większe ryzyko zawału (niekoniecznie śmiertelnego)
– o 9 proc. większe ryzyko udaru

Ponadto osoby obdarzone mocnym uściskiem dłoni szybciej wychodziły z chorób przewlekłych i regenerowały po terapii leczenia nowotworów. Wszystkie te dane naukowcy otrzymali już po uwzględnieniu innych czynników, które wpływają na zdrowie: wieku, wykształcenia, zatrudnienia, aktywności fizycznej czy korzystania z używek.

„To nie był bardzo wyszukany test, ale na tym polega jego piękno. Można go stosować nawet w krajach, których mieszkańców nie stać na droższe, trudniejsze do przeprowadzenia badania” – komentował dr Darryl Leong na antenie telewizji CBC News. Siłomierze są bowiem tanie, a ich stosowanie nieporównywalnie łatwiejsze od mierzenia poziomu cukru, tkanki tłuszczowej czy nawet ciśnienia.

„Równie proste jest przesłanie naszego badania: jeśli masz słaby uścisk dłoni, może być podatny na szereg chorób” – mówił Leong. Naukowcy nie wiedzą (jeszcze), czy wiotkość mięśni jest tylko jednym z symptomów jakiejś innej dolegliwości, czy bezpośrednią przyczyną chorób. W tym drugim przypadku ćwiczenia mogłyby zapobiegać przedwczesnej śmierci. Dopóki się tego nie dowiemy, na wszelki wypadek dobrze wziąć się w garść i poćwiczyć – nie tylko powitania i pożegnania.

(źródła: „Lancet”, „Economist”, CBC)

Zewnętrzne i wewnętrzne oznaki starzenia

3mako123

Witaj,

Jesteśmy bardzo wyczuleni  i łatwo dostrzegamy zewnętrzne oznaki  starzenia, natomiast  niewidoczne , zachodzące wewnątrz organizmu zmiany spowodowane wiekiem zauważamy  za pózno.Wielu powodowanych  przez nie dolegliwości  nie kojarzymy wcale z procesami starzenia .Jedną  z takich typowych oznak starzenia  się jest osłabienie struktury  błon i wiązadeł wyścielających klatkę piersiową, jamę brzuszną i miednicę na których umocowane są narządy wewnętrzne.

Kiedy  błony ulegają  zwiotczeniu , zmienia się położenie narządów wewnętrznych. Zachodzące zmiany  określa się jako opadnięcie narządów wewnętrznych. Kierunek  wyznacza tu siła grawitacji.

Naturalnie nie możemy od razu dostrzec, że wątroba, jelita lub nerka obniżyły się o jeden  lub dwa centymetry.

Jednak  nawet  takie minimalne  przesunięcia mogą  mieć istotny  wpływ na funkcjonowanie tych narządów.

Ucisk na jelita zwiększający  się w miarę postępującego  obniżania się narządów wewnętrznych , jest często przyczyną zaburzeń trawiennych.

Wzdęcia i zaparcia  mogą być następstwem zmniejszania się przestrzeni, w której jelita  wykonują ruchy perystaltyczne.

Również  inne dolegliwości  pojawiające się w jamach ciała nierzadko zaczynają się  od osłabienia  błon zbudowanych z tkanki łącznej.

Osłabienie  podtrzymujących  je łącznotkankowych  wiązadeł powoduje zbliżone efekty. Następstwem  nasilonego rozciągania  wiązadeł może być wypadanie macicy  lub odbytnicy.Tego typu komplikacje  spotyka się niezbyt często , natomiast  opuszczanie się narządów jest problemem nagminnym.

Czy mamy  wpływ  na tego typu skłonności.?  Z jednej strony  dużo zależy w tym wypadku  od uwarunkowań genetycznych.

Osoby charakteryzujące się  mocniejszą tkanką łączną w mniejszym stopniu są narażone  na te problemy.

Jednak decydujące znaczenie  ma również to , czy  nie obciążamy dodatkowo  organizmu  nadmiarem tkanki  tłuszczowej.

Nawet  jeśli nie masz  znaczącej nadwagi, a tylko lekko zaznaczony brzuch ,tkanka tłuszczowa może odkładać się  w obrębie  jamy brzusznej i skutecznie  obciążać rusztowania podtrzymujące jelita.

U osób otyłych  może także występować  efekt, który jest  ubocznym następstwem szybkiego odchudzania. Kiedy zanika  tkanka tłuszczowa, zwiększa się  przestrzeń w obrębie jamy brzusznej  i następuje obniżenie  narządów wewnętrznych  do miejsc , gdzie wcześniej zalegał tłuszcz.

Nieprzyjemna dolegliwość kobieca

3mako123

Suchość pochwy

...temat, który dotyczy prawie co drugiej kobiety, nie tylko w okresie menopauzy!

W okresie menopauzy suchość w okolicach intymnych – "wewnątrz" (w pochwie) i "na zewnątrz" (na sromie) – jest spowodowana zmniejszającą się produkcją żeńskich hormonów płciowych (m.in. estrogenów). W pochwie wytwarzana jest mniejsza ilość wydzieliny, skóra staje się cieńsza i wrażliwsza. Są to całkowicie normalne procesy, które mogą jednak powodować znaczne dolegliwości.

Dolegliwości związane z suchością pochwy mogą jednak występować również u młodszych kobiet, np. po operacjach macicy lub jajników, w okresie ciąży i karmienia piersią, podczas przyjmowania hormonalnych tabletek antykoncepcyjnych. Suchość pochwy może być działaniem niepożądanym chemioterapii, radioterapii i leków stosowanych w leczeniu raka.

Dolegliwości związane z suchością pochwy mogą mieć znaczny niekorzystny wpływ na jakość życia. Uczuciu suchości często towarzyszą inne objawy, takie jak świąd, pieczenie i ból w obszarze pochwy, przedsionka pochwy i zewnętrznych okolic intymnych. W wielu przypadkach dolegliwości te sprawiają, że  stosunek płciowy jest bolesny.

W celu łagodzenia dolegliwości związanych z suchością pochwy często stosowane są zawierające hormony kremy dopochwowe lub czopki dopochwowe. Są one dostępne tylko na receptę. Dla kobiet, które nie chcą lub nie mogą stosować hormonów, alternatywą jest stosowanie niezawierających hormonów preparatów (dostępne w aptekach bez recepty, np. intymny krem nawilżający Vagisan) .

Pozdrawiam, Maria

© Przewodnik zdrowia.
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci